majowo.
08maj08
- Nie wierzę, że pani jest Polką. Mówi pani bez polskiego akcentu.
02.05 - był u nas pan Jurek Owsiak (niemiły, nieodstępny, rudawy i stary)
07.05 - pan Sekielski z przyjaciółmi (przesympatyczny, uśmiechnięty, lekko zawstydzony)
Bóg traktuję mnie jako swoją ulubienicę. Rozmawiając z nim w majowy weekend poprosiłaby, aby zrobił co ma zrobić, ale żebym już nie musiała pracować z Przemkiem (nie histeryzuj dziecino). Wczorajsza informacja od szefowej chlapnęła w moje wargi lekkim uśmiechem, a po powrocie do domu entuzjastyczną gamą słów do ludzi, którym najbardziej ufam. Przemek rzucił pracę. W poniedziałek.
fajnie w tej pracy masz, taki niby luzik, a to owsiak, a to sekielski a to tu komplement a to tam

pozdrawiam